Windtech rulez - Żar 10.08.08
August 10th, 2008Po wspaniałym i jakże pouczającym dniu spędzonym na Żarze, zwieńczonym pięknym zlotem wzdłuż kolejki (w wydaniu Geniusza) ostatni członek BGG przesiada się na Windtecha. Piotrek właśnie mi oświadczył że czuje się bardzo wyizolowany i postanowił zakończyć ten dołujący go stan przesiadając się na Tecno (dhv2).
Cóż całe BGG (latające na windtechach dhv1-2) życzy mu długich i owocnych lotów
ps. “Wszelkie pogłoski jakoby mój start był dramatyczny i nieudany dementuję i oświadczam że jego przyczyną była zaplątana sterówka” - Geniusz ![]()
Bassano - lipiec 2008
August 10th, 2008Minęły już trzy tygodnie od naszego powrotu z Włoch więc chyba czas wreszcie coś napisać
Miejsce: Włochy - Bassano, Czas: 12-19.07.08, Skład: BGG - Geniusz i Zunia, Kosmos pod opieką airaction
Przemyślenia własne…
Geniusz:
Wyjazd ogólnie był bardzo fajny, chociaż czuje pewien niedosyt. Właściwie można powiedzieć że miałem pecha: najpierw ostro mnie poskładało, Walter powiedział że każdemu innemu kazałby rzucać paczkę (cóż za cudowna wiara w umiejętności mojego kolegi
-kosmos) co zablokowało mnie psychicznie. Potem dwa razy startowałem ze związaną linką od sterówki, przez co straciłem szanse na 2 super loty. Później szukając związanej linki stwierdziłem że w zupełnie innym miejscu mam całkiem przetartą linkę od sterówki i musiałem ją wymienić. A zwieńczeniem wszystkiego było to jak przywaliłem w ziemię po starcie z Costaungi. W związku z tym pozbyłem się wątpliwości co do tego że Walter chce wymordować blueglovesów, teraz mam taką pewność
I oczywiście co zrobił Walter jak mnie pozbierał z ziemi?! Zaoferował mi skrzydło dhv2. Podsumowując wróciłem z Bassano przyblokowany fizycznie i psychicznie, ale za to z nowym skrzydłem dhv2. Teraz dopiero się zacznie…
Kosmos:
To był zdecydowanie najfajniejszy wyjazd paralotniowy w moim życiu. Nie umniejszając zdolności mojego kolegi
tam gdzie on leciał w dół ja leciałam w górę, do tego stopnia, że kiedy on ostatni dzień przesiedział na ziemi, ja nie mogłam wydostać się z chmur (45 minut schodzenia na ziemie na klapach…). Nie wiedziałam że chmury są takie śliczne, szczególnie od środka wyglądają rewelacyjnie, wszędzie jest tak biało.. tylko następnym razem muszę zabrać kompas, zupełnie nie wiem dlaczego kompletnie straciłam poczucie kierunku
Co do samego latania to chyba wreszcie załapałam na czym polega kręcenie kominów, warunki były super, można było latać i latać i latać. Oczywiście nie było do końca tak sielankowo
zdarzyło mi się kilka razy całkiem spartolić sprawę, a gdyby Walter nie powiedział mi czasem przez radio żebym przestała wreszcie latać po prostej i zaczęła kręcić to na pewno byłoby tego więcej..
Jak widać po powyższych opisach blueglovesom może po wyjeździe nie wzrosły umiejętności ale na pewno wzrosło ego…
A i jeszcze jedno, ekipa była super!!! Pozdrawiamy ich wszystkich i mamy nadzieję że się nie obrażą że niektóre ich zdjęcia umieścimy na stronie
Geniusz i Kosmos (w drodze na Żar…
)
Linki do filmu z wyjazdu:
http://pl.youtube.com/watch?v=IoaXKJdDSPo
oraz do zdjęć Przemka:
http://picasaweb.google.pl/przemeko602/Bassano2008
